VN:F [1.7.9_1023]
Rating: 5.0/5 (7 votes cast)

Wejście smoka

Po lekturze wielu wpisów na wielu blogach (m.in. na blogach Mariusza Kędziory i Maćka Aniserowicza) na temat pracy w branży IT, specjalizacji, planowania kariery i podobnych spraw postanowiłem, że i ja dorzucę do tego zestawu coś od siebie. Okazja nadarza się niezła, jako że w tym roku minęło 10 lat odkąd pracuję w branży IT (mało to i dużo – mało, bo znam osoby, które ponad 10 lat pracują w jednej firmie, a dużo – bo można w tym czasie przejść długą drogę po drabince kompetencji), a poza tym jestem właśnie na etapie zmiany pracodawcy. Być może to, co napiszę wyda Ci się stekiem bzdur, kolekcją banałów, z których nic nie wynika lub zestawem kompletnie bezużytecznych “złotych myśli”. Ale jeśli znajdzie się choć jedna osoba, której moje wynurzenia się przydadzą w życiu, będzie to mój sukces.

Autorytet?

Pierwsze pytanie – kim jestem, że uzurpuję sobie prawo do pisania tego wpisu? Obecnie jestem starszym programistą w dużej korporacji oferującej wachlarz aplikacji wspierających pracę firm. Wcześniej byłem trenerem, administratorem, kierownikiem grupy konsultantów i trenerów. Rekrutowałem ludzi i byłem rekrutowany. Widziałem wiele rozmów kwalifikacyjnych (także w języku angielskim oraz wywiadów telefonicznych), byłem świadkiem licznych wpadek HR i kandydatów na różne stanowiska pracy. Obserwowałem rozwój kilku firm i korporacji, w których dane mi było pracować, poznałem smak prowadzenia własnej działalności gospodarczej oraz uroki pracy dla korporacji. Stąd mój tupet w tym wpisie :-)

Do dzieła!

A zatem, poniżej prezentuję zbiór moich przemyśleń na temat pracy, kariery, rozwoju i wszystkiego tego, co związane z zarabianiem pieniędzy w IT. Podkreślam, że mogą to być wyjątkowo nieobiektywne przemyślenia :-)

Część 1: Co zrobić, by łatwiej było zdobyć pracę?
  1. Dbaj o swoje CV. Przede wszystkim zawsze miej aktualne CV, bo nigdy nie wiesz, kiedy będzie potrzebne. Po drugie – dbaj o treść i formę swojego CV. Pokazuj CV znajomym i proś ich o opisanie wrażeń (przede wszystkim czy jest czytelne). Nie wpisuj do niego nieprawdziwych informacji, koloryzowanych kompetencji, a nawet wymyślonych zainteresowań (ale zainteresowania koniecznie wpisz – a może to dzięki nim uda Ci się zdobyć nową pracę). Banał? Było sto razy? To powtórzmy po raz sto pierwszy! CV to często pierwsza informacja o Tobie, jaką ewentualny przyszły pracodawca otrzyma. Niech pierwsze wrażenie będzie jak najlepsze. Wersje polska i angielska zawierające dokładnie tę samą treść to “must have” każdego człowieka pracy.
  2. Nie wstydź się swojej pracy i nie mów o niej źle. Ile to razy słuchałem na rozmowach kwalifikacyjnych człowieka, który otwarcie podważał wagę tego, co robił w życiu zawodowym. A może to, co robiłeś jest tym, co najbardziej interesuje Twojego przyszłego pracodawcę? Na rozmowach kwalifikacyjnych celem jest wyciągnięcie na światło dzienne tego, co było w dotychczasowej pracy najlepsze, a nie najgorsze. O złych stronach pracy mów tylko na wyraźne żądanie rozmówcy i nigdy więcej. To zapewnia pozytywny odbiór Twojej osoby.
  3. Buduj swoje kontakty. Dasz wiarę, że w życiu da się uniknąć brnięcia przez sito rozmów kwalifikacyjnych i testów? Twoje kontakty z ludźmi mogą mieć wielką siłę sprawczą. Dlatego szanuj kontakty z ludźmi z branży, z którymi się stykasz na gruncie zawodowym, ale i nie tylko (o społecznościach będę jeszcze pisał). Nie pal mostów kończąc z kimś współpracę (rozstanie z pracodawcą nie musi być bolesne i pełne wzajemnej niechęci, o wiele lepiej pozostawać w dobrym kontakcie i rozstawać się w atmosferze zrozumienia – zadbaj, by eks-pracodawca poznał logiczne wyjaśnienie Twojego odejścia). Tu nie obowiązuje powiedzenie mówiące, że “nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. A teraz wyobraź sobie, że dostajesz ofertę na portalu GoldenLine.pl czy LinkedIn.com (a dostaję tam ofert naprawdę sporo). Headhunter podesłał Ci coś, co kompletnie nie pasuje do Twojego profilu zawodowego. Co robisz? Jeżeli puszczasz człowieka kantem i ignorujesz jego wiadomość, wg mnie popełniasz błąd. Zawsze odpowiadam na oferty pracy, jakie dostaję. I zawsze zachowuję kontakt do osoby, która ową ofertę mi podesłała. Czasem zdarza mi się, że podsyłam headhunterowi znajomego, który w mojej ocenie lepiej pasuje do oferty (i być może akurat rozgląda się za nowymi wyzwaniami). Kontakty z “łowcami głów” są nierzadko szansą na ciekawą pracę w przyszłości.
  4. Bądź w społecznościach związanych z branżą. Sprawdź, czy nie warto zbudować kontaktów w społecznościach, np. w grupach pasjonackich, w ramach portali tematycznych albo grup dyskusyjnych. Z moich obserwacji wynika, że takie kontakty mogą okazać się niezwykle cenne. Dzięki udziałowi w spotkaniach Polskiej Grupy Użytkowników SQL Server czy dzięki uczestnictwu w dyskusjach na forum portalu WSS.pl niejednokrotnie zdobywałem klientów oraz poznawałem osoby, dzięki którym łatwiej było myśleć o przyszłości i planować rozwój mojej kariery.
  5. Specjalizuj się. Czasy, kiedy człowiek w IT był od wszystkiego, minęły bezpowrotnie. Dzisiaj wygląda na to, że o wiele łatwiej jest zdobyć pracę będąc specjalistą w jednej / dwóch technologiach. Ja wybrałem bazy danych, a dotychczasowa kariera w IT skierowała moje zainteresowania w stronę systemu Microsoft SQL Server. Ale nie czuję się specjalistą z zakresu SQL Servera jako produktu, a jedynie wybranych elementów tego systemu. I tak już jest – systemy są coraz bardziej skomplikowane i ogarnięcie nawet pojedynczego “potwora” jest praktycznie niewykonalne. W czym się specjalizować? Jeśli jeszcze nie masz swojej specjalizacji, porozmawiaj o tym ze znajomymi z branży. Ja sam chętnie też doradzam swoim studentom, jeżeli kierują do mnie pytania o to, w czym warto się specjalizować. Idealnie jest wpasować się w jakąś niszę – znaleźć technologię, która ma przyszłość, a jest w niej jeszcze miejsce dla Ciebie. Choć tak naprawdę nawet mając specjalizację uznaną za dość powszechną, możesz nie mieć problemu ze znalezieniem pracy, ponieważ rynek może potrzebować wielu specjalistów z danej dziedziny. Tu złotego środka nie ma.
  6. Miej otwarte horyzonty. Nie zamykaj się na technologie. Używasz Windows? Poznaj Linuksa. Pracujesz z bazami Oracle? Zobacz, jak analogiczne rzeczy można robić w PostgreSQL. Oczywiście, chodzi o ogólne pojęcie, co oferują systemy czy technologie inne niż te, z którymi na co dzień przyszło Ci pracować.
  7. Bądź na bieżąco. Staraj się śledzić rozwój technologii i systemów. Obserwuj trendy, kierunki rozwoju produktów. To da Ci szansę znalezienia nisz, w których specjalizacja może być przyczynkiem do zdobycia ciekawej pracy. Czytaj aktualności na portalach, blogach, w gazetach. Na przykład, doskonałą okazją do dokonania przeglądu są konferencje typu Microsoft Technology Summit.
  8. Rozwijaj się nie tylko technologicznie. Szalenie ważne są dziś tzw. “miękkie umiejętności”. Umiejętność komunikacji z drugim człowiekiem, kultura osobista, zdolności w zakresie prowadzenia negocjacji i przeprowadzania rozmów z klientami są w cenie. Jeżeli tylko masz okazję do pracy na styku Twoja firma – klient, korzystaj z okazji i rozwijaj właśnie te zdolności. Jeśli masz taką możliwość, porozmawiaj z trenerem lub osobą, która w pracy używa takich “miękkich umiejętności”.
  9. Wyznaczaj sobie cele. Nie ma nic gorszego niż brak celu w życiu zawodowym. Znam ludzi, którzy już w wieku dwudziestu paru lat wiedzieli, co chcą robić za 5-10 lat. Duży szacunek, jeżeli człowiek myśli o przyszłości i stara się dążyć do czegoś w życiu. Wyznacz sobie wiele celów i dla każdego załóż jakiś czas realizacji. Gdy czas upłynie, spróbuj podsumować, co udało się zrealizować, a co nie (i dlaczego nie!). Przy czym celem nie musi być – “za 5 lat będę project managerem”. To może być coś zupełnie innego – np. “za 5 lat będę miał wyrobioną markę w kraju i 2-3 stałych klientów, dla których będę wykonywał projekty”.
  10. Zdobywaj udokumentowane kompetencje. Certyfikaty, referencje, listy polecające, szkolenia. Niezależnie od obiegowych opinii to one są często podstawą do tego, czy masz szansę na zdobycie atrakcyjnej i rozwojowej pracy. Nie lekceważ zwłaszcza potęgi certyfikatów. Mówi się o nich dużo, niekoniecznie dobrze, ale ja już dzisiaj wiem, że na pewnym poziomie w branży IT bez nich po prostu człowiek nie istnieje. Co do referencji – jeśli czujesz, że udało Ci się wykonać kawał dobrej roboty dla klienta, poproś o pisemne potwierdzenie satysfakcji klienta. Ważne zwłaszcza wtedy, gdy klient ma uznaną markę – to może być kiedyś przepustka do “lepszego świata” :-)
Część 2: Jak pracować i nie zwariować?
  1. Po pierwsze – pracuj uczciwie. Niech praca nie będzie przykrym obowiązkiem. Pamiętaj, że zazwyczaj pracujesz za takie pieniądze, jakie samemu udało Ci się wynegocjować. Nie narzekaj więc, że “słabo płacą”, tylko rób swoje. Pokaż, że z Twojej strony wszystko jest w porządku, że swoje obowiązki wypełniasz z właściwym profesjonalizmem. Nie dostosowuj się poziomem do innych. Pracownik wypełniający sumiennie swoje obowiązki jest cenniejszy od znudzonego “wielkiego eksperta”, który już na nic w pracy nie ma ochoty i buduje w firmie atmosferę błogiego lenistwa. Takiego marazmu nie znoszę, bo bywa zaraźliwy :-)
  2. Nie patrz innym na ręce. Jeżeli nie jesteś zwierzchnikiem współpracownika, nie staraj się odgrywać tej roli. Widząc, że ktoś popełnia błąd, zwróć mu uwagę, pomóż. Ale nie besztaj, bo błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi. Ponadto, to, że inny pracownik firmy nie wykonuje właściwie swoich obowiązków, nie upoważnia Cię do dorównywania mu w niedbalstwie czy nieróbstwie. Inni nie robią dokumentacji swoich modułów kodu? Jeżeli nie ma przeciwwskazań, Ty dokumentuj swój kod. Powtórzę raz jeszcze – bądź dobrym przykładem dla innych.
  3. Ucz się. W każdej firmie zgromadzona jest wiedza. Rzadko kiedy udokumentowana, ale ona tam jest. Znajdź w firmie ludzi, od których możesz się uczyć i korzystaj w miarę możliwości z ich doświadczenia. Miałem w życiu to szczęście, że pracowałem w każdej firmie z ludźmi, rzekłbym, wybitnymi. I to jest bezcenne. Zbieraj doświadczenia, rób podsumowanie po każdym projekcie (a nawet po każdej fazie projektu). W miarę możliwości spisuj wiedzę (notes, baza wiedzy, blog – każdy sposób jest dobry). Staraj się uczyć głównie rzeczy przydatnych w codziennej pracy.
  4. Bądź otwarty na pomysły współpracowników. Nawet, jeśli jesteś już w pozycji przełożonego i zarządzasz zespołem, słuchaj swoich współpracowników. Oni naprawdę też mogą mieć dobre pomysły. Znam sytuacje, kiedy bardzo silne zespoły rozpadały się, a pracownicy odchodzili z firmy, ponieważ lider zespołu narzucał swój – niekoniecznie słuszny – punkt widzenia.
  5. Nigdy nie przestawaj ulepszać swojego modelu pracy. Zawsze możesz coś poprawić w pracy swojej czy swojego zespołu. Staraj się myśleć konstruktywnie o tym, co można poprawić w modelu pracy. Zapoznaj się z metodykami prowadzenia projektów, tam często są gotowe rozwiązania, które mogą sprawić, że praca będzie przyjemniejsza, bardziej zorganizowana, zorientowana na współpracę grupy ludzi. Wprowadzaj w swojej pracy uznane powszechnie dobre praktyki (tu chodzi o dowolne “best practices” – zarówno w odniesieniu do technologii, jak i pracy zespołowej).
  6. Automatyzuj. To szczególnie dotyczy pracy w IT. Staraj się wyeliminować ze swojego dnia pracy czynności, które może za Ciebie wykonywać automat. Jeżeli widzisz, że codziennie robisz powtarzalną czynność inną niż przeglądanie logów czy czytanie dokumentacji, być może dałoby się coś zautomatyzować. To nie jest lenistwo, to pragmatyzm. Mniej powtarzalnych czynności = mniejsze znużenie pracą + więcej czasu na inne czynności (np. na naukę).
  7. Miej zdrowe priorytety. Praca jest ważna. Ale ważniejsze są zdrowie czy rodzina. Zadbaj o to, by praca wpasowała się w Twoje życie bezboleśnie. Jeżeli czujesz, że praca psuje Twoje relacje z bliskimi lub rujnuje Ci zdrowie (stres, nadgodziny), pomyśl, co można z tym zrobić. Nie pracuj ponad swoje możliwości fizyczne (pracujesz po 12-14 godzin dziennie? ten punkt napisałem specjalnie dla Ciebie – opamiętaj się!).
  8. Szanuj swój czas i swoją pracę. Wiele się mówi o tym, że ludzie z IT bywają niedoceniani, a przez to słabo opłacani. Ale spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie – co robię, by pracodawca miał podstawy do płacenia mi pieniędzy zgodnych z moimi oczekiwaniami? Jeśli Ty nie jesteś w stanie logicznie uzasadnić swoich oczekiwań, nikt nie będzie w stanie tego zrobić za Ciebie. Ceń siebie i swoją pracę, nie pracuj za darmo (nadgodziny, weekendy). I ważna rzecz – na rozmowach o pracę zazwyczaj wypada podawać oczekiwaną kwotę nieco zawyżoną, ponieważ najprawdopodobniej Twoi rozmówcy będą negocjować w dół :-)
  9. Okazuj ludziom szacunek. Najbliższym współpracownikom, starszym pracownikom, podwładnym i przełożonym. Pamiętaj, że kiedyś ktoś może okazać brak szacunku wobec Ciebie. Traktuj ludzi tak, jak chcesz, by Ciebie traktowano. To naprawdę działa w dwie strony.
  10. Spróbuj odnaleźć swoje miejsce w firmie czy w zespole. Zawsze jest coś, co robisz lepiej od swoich koleżanek i kolegów. Staraj się, by w tym względzie Twój wkład w firmie był widoczny. Jeżeli to możliwe, dziel się wiedzą. Wiem, że czasem może to spowodować, że poczujesz zagrożenie Twojej pozycji w firmie/zespole. Ale dzielenie się wiedzą może dać Ci wielką satysfakcję, wdzięczność współpracowników i szanse na to, że ktoś inny podzieli się z Tobą swoją wiedzą.

Veni, vidi, vici

Jeżeli udało Ci się dotrzeć aż tutaj, to znaczy, że dałem radę i udało mi się nie zepsuć tego wpisu :-) Oczywiście, to nie wszystkie moje przemyślenia. Niektóre zatrzymuję dla siebie ;-) Te, które wymieniłem, zawierają zasady, jakimi kieruję się ja. I jak dotąd wydaje mi się, że te zasady działają na moją korzyść. To dzięki nim jestem dzisiaj w tym miejscu mojej kariery. W miejscu, w którym – przynajmniej na razie – nie martwię się o swoją przyszłość i widzę swoje ścieżki rozwoju. Robię to, co lubię, daje mi to satysfakcję i pieniądze, mam czas dla rodziny i dla siebie, a i ludzie, którzy mają okazję ze mną pracować na moje oko są z tej współpracy zadowoleni. I o to w tym wszystkim chyba chodzi :-)

PS. Czekam na komentarze i przemyślenia. Tylko dyskutując możemy się czegoś od siebie nauczyć!